Talent, praca i chęci do nauki przez całe życie

Talent, praca i chęci do nauki przez całe życie

Rozmowa z Krystyną Foltyn – Zastępcą Przewodniczącego Ogólnopolskiej Komisji Fryzjersko-Kosmetycznej Związku Rzemiosła Polskiego.

Pani Prezes, proszę powiedzieć: jaką pozycję posiada polskie fryzjerstwo w światowej hierarchii?

Krystyna Foltyn: Bardzo wysoką, mamy mistrzów świata we fryzjerstwie indywidualnie, wicemistrzów świata i brązowych medalistów. Posiadamy również sędziów międzynarodowych. Obecnie jesteśmy członkami Fryzjerstwa Europejskiego (Coiffure Europe), którzy bardzo zabiegali aby Polska uczestniczyła w tym stowarzyszeniu.

Jakie predyspozycje musi, zdaniem Pani posiadać kandydatka lub kandydat na dobrego rzemieślnika (dosłownie i w przenośni) w zawodzie fryzjera?

Krystyna Foltyn: Musi posiadać mocną psychikę ponieważ jest to praca na żywym człowieku.
Zdolności manualne i zmysł artystyczny. Osoba, która chce się uczyć całe życie, gdyż moda ciągle się zmienia. Musi być osobą, która łatwo nawiązuje kontakty z klientami.

Jaką drogę edukacyjną musi przejść uczeń w rzemiośle fryzjerskim by stać się mistrzem?

Krystyna Foltyn: Musi ukończyć praktyczną naukę zawodu, która trwa 36 miesięcy. Równocześnie ukończyć Zasadniczą Szkołę Zawodową. Zdać egzamin czeladniczy. Po trzech latach dokumentowanej pracy po egzaminie czeladniczym przystępuje do zdania egzaminu mistrzowskiego.

Talent czy praca. Co decyduje o sukcesach w branży fryzjersko-kosmetycznej?

Krystyna Foltyn: Naturalnie, talent ale równocześnie ciężka praca nad sobą i ciągłe ćwiczenia w myśl zasady „praktyka czyni mistrza”.

Jest Pani w branży fryzjerskiej od wielu lat. Proszę powiedzieć jakie widzi Pani zasadnicze różnice między tym co było kiedyś a tym co jest teraz w zakresie specyfiki uprawianego przez Panią zawodu?

Krystyna Foltyn: W zawodzie pracuję ponad 50 lat, więc mogę określić to w ten sposób: dawniej nie było dobrych kosmetyków ale byli świetni fryzjerzy. Teraz jest dostęp do najlepszych kosmetyków ale prócz świetnych fachowców pojawili się tzw. „styliści” czyli ludzie po kilkumiesięcznych kursach, którzy tylko „polizali fryzjerstwo”. Dawniej fryzjer, który otwierał salon, musiał być mistrzem. Teraz każdy człowiek mający kasę może otworzyć salon i w ten sposób tacy ludzie psują opinię o naszym zawodzie. Najwyższy czas aby w Polsce zaczęły być obowiązkowo posiadane kwalifikacje przy otwieraniu firm. O co walczy cały czas Związek Rzemiosła Polskiego.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Rozmawiał: Tomasz Nalaskowski

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz

Filtr antyspamowy. Wpisz odpowiednią wartość. * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.