Rzemieślnicy są specjalistami

Rzemieślnicy są specjalistami

Wywiad z Prezesem Związku Rzemiosła Polskiego Janem Gogolewskim

– W swoim wystąpieniu zaraz po wyborze na nowego prezesa ZRP stwierdził Pan: „ Będę się starał aktywnie współpracować ze wszystkimi na rzecz poprawy sytuacji rzemiosła”. Jaka w takim razie jest, pańskim zdaniem, kondycja tego znaczącego sektora naszej gospodarki ?

– Sytuacja polskiego rzemiosła jest w miarę dobra, niemniej jednak zauważamy wypieranie rzemiosła z rynku i zanikanie unikatowych zawodów. Działalność większych firm nie pozostaje bez echa. Małym zakładom prowadzonym przez rzemieślników trudno jest się utrzymać, głównie z dwóch powodów: pierwszy to wysokie zobowiązania publiczno-prawne, drugi – duża konkurencyjność wynikająca z dominacji większych przedsiębiorców na rynku. Nie bójmy się powiedzieć: zakłady rzemieślnicze to biznes rodzinny. Produkty i usługi w rzemiośle często pochodzą z pracy własnych rąk rzemieślnika i przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Takich wartości chcemy chronić i strzec. Jeśli nie zadziałamy intensywnej i razem z pewnością takie zawody jak modystka, zegarmistrz, złotnik/jubiler, kamieniarz, obuwnik (szewc) czy kaletnik przejdą już do przeszłości.

– Powiedział Pan również, że „nie boi się wyzwań”. Co w takim razie należy w tej kwestii zmienić?

– Z pewnością mocno musimy popracować nad odbudowaniem świadomości dotyczącej znaczenia rzemiosła w całym kraju i na wielu płaszczyznach, bo tak naprawdę od tego się wszystko zaczyna. Przez ostatnie lata podupadło szkolnictwo zawodowe i nauka zawodu, a skutki odczuwa cały rynek. Nie znam żadnego przedsiębiorcy, który nie potrzebowałby pracowników. Będziemy starali się również wesprzeć mikro i małe przedsiębiorstwa w poprawie ich konkurencyjności.

– W swojej już ponad 50-letniej działalności rzemieślniczej wykształcił Pan ponad 50 młodych uczniów. Jakie znaczenie dla Pana, pańskiej działalności na nowym stanowisku będzie miało właśnie kształcenie młodych adeptów rzemiosła ?

– Wielokrotnie mówiłem i powtórzę – rynek nie może istnieć bez dobrze przygotowanych i wykwalifikowanych pracowników. Wiem, jak ogromnego zaangażowania to wymaga i jak ważne jest budowanie świadomości u tych młodych ludzi. Przygotowanie do zawodu pracowników młodocianych wcale nie jest łatwe ani dla tego młodego człowieka, ani dla mistrza, który jest jego mentorem. Moi uczniowie po zakończeniu nauki nie mieli żadnych problemów ze znalezieniem pracy, a taki właśnie jest cel tej nauki.

Nie boję się głośno powiedzieć: rzemieślnicy są specjalistami w swoich dziedzinach i w nauczaniu młodocianych. Posiadanie tytułu czeladnika lub mistrza w zawodzie to naprawdę jest osiągnięcie, ale mam wrażenie, że ostatnio bardziej cenione poza granicami kraju. Nie obniżajmy tej rangi.

– Jest Pan założycielem Zasadniczej Szkoły Zawodowej Rzemiosła w Bydgoszczy. Czy pańskim zdaniem rzemiosło powinno prowadzić własne szkoły zawodowe ?

– Oczywiście, że tak. Zresztą dzisiaj szkoły rzemieślnicze prowadzone są w całej Polsce i to z dobrym skutkiem. Szkoły te bazują na doświadczeniu rzemiosła, a tak jak wcześniej powiedziałem, rzemieślnicy, jak nikt inny, znają się na swoim fachu. Kto, jak nie oni mieliby przy wparciu administracyjnym izb, cechów przyuczać do zawodu. Właśnie najfajniejsze jest to, że nie są to „molochy”, a raczej szkoły średniej wielkości, w których najważniejsze jest stworzenie uczniowi sprzyjających warunków do nauki i przyuczania do zawodu. A wcale nie jest to takie łatwe.

– Od ponad 50 lat prowadzi Pan działalność w branży spożywczej, kierując Fabryką Wyrobów Cukierniczych. We Wrocławiu organizujemy przy współpracy z ZRP już pod ponad 20 lat Ogólnopolski Turniej na Najlepszego Ucznia w Zawodzie Piekarz i Cukiernik. Czy możemy liczyć na Pańskie zaangażowanie i pomoc przy realizacji kolejnych edycji tego przedsięwzięcia?

– Tak naprawdę, to jeszcze nie posiadam bliższych informacji dotyczących tego konkursu. Dopiero od kilku dni pełnię swoją funkcję, proszę więc o wybaczenie, jako Prezes ZRP mogę powiedzieć jedynie, że z pewnością wszelkie inicjatywy dotyczące promocji rzemiosła i nauki zawodu wśród młodzieży na poziomie ogólnokrajowym będą mile widziane.

– Pańska firma, tak jak zresztą wielu innych polskich rzemieślników, prowadzi bardzo szeroką działalność charytatywną . Czy będzie Pan jako Prezes ZRP angażował się i popierał tego typu działania, tym bardziej, że rok 2017 jest ogłoszony jako Rok Świętego Brata Alberta?

– Rzeczywiście działalność charytatywna w moim życiu ogrywa ważną rolę. Od lat moja firma wspiera placówki oświatowe, fundacje, domy dziecka, stowarzyszenia, kluby sportowe, instytucje kulturalne. Myślę że przełoży się to również na poziom ZRP, jednak jeszcze nie wiem, w jakim stopniu ani w jakiej formie. Uważam jednak, że społeczna odpowiedzialność biznesu to cenna inicjatywa i również rzemiosło powinno w niej brać udział.

– Czego w takim razie życzyć nowemu prezesowi Związku Rzemiosła Polskiego?

– Z powinnością siły, mądrych i efektywnych decyzji, solidnych partnerów, dobrych pracowników i współpracowników oraz warunków sprzyjających do krzewienia idei rzemiosła.

Rozmawiał: Marek Zygmunt Dolnośląska Izba Rzemieślnicza we Wrocławiu

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz